home / estratti / siwczyk k. 43ESTRATTOAutostrada w okolicach Triestu / L’autostrada nei pressi di TriesteKrzysztof SiwczykBollettario n°43 (da: “Dzikie dzieci”) Nie wiadomo skąd wykluł się dwukilometrowy korekna autostradzie A- 4 ograniczonej z jednej strony Adriatykiema z drugiej izolującym hałas ekranem oblepionym plakatamizapraszającymi do skoków na linie z budowlanego dźwiguUtknąłem za Citroenem 2CV Zza jego tylnej szyby martwowpatrywała się we mnie dziewczyna gryząc kabanosaJej piersi oblepione były koszulką jak bułki folią aluminiowąa nieregularny oddech osiadał na szybie tworząc zapisjakiegoś niezrozumiałego szyfru Jedynym dowodem na toże korek poruszał się była zmiana położenia mojego autawzględem czerwonego bakenu który wystawał z morzajak wentyl Powoli dojechałem do wyłączonego z ruchu odcinkaautostrady który ukrywał dwa głębokie wykopy oraz walecw którego szoferce opalał się człowiek Ubrani w kamizelkipracownicy służby drogowej oddzielili czerwonymi stojakamipas awaryjny który miał być stale wolny Nagle jakiśsamochód (Rejestracja nie znanego mi państwa Znak firmowypojazdu był oderwany) wyprzedził wydzielonym pasem cały korek– Co za niecierpliwy palant – lecz po chwili już tak o nim niemyślałem bo to był może jakiś Bóg który pozwolił miwreszcie się zorientować że nie maochoty postać ze mną nieco dłużej Chissà da dove è sbucata la coda di due chilometrisull’autostrada A4 limitata da un lato dall’Adriaticoe dall’altro dallo schermo antirumore con cartelloni appiccicatiche invitano a saltare col cavo dalla gruSono rimasto fermo dietro una Citroen 2CV Dal suo vetro posteriore con occhio spentomi fissava una ragazza mordicchiando un salaminoI suoi seni erano appiccicati a una maglietta come panini in alluminioe un respiro irregolare si posava sul vetro creando un testodal codice incomprensibile Unica prova chela coda si muoveva era la posizione cambiata della mia macchinanei confronti di una boa rossa che spiccava dal marecome una valvola Piano sono arrivato alla corsia dell’autostrada chiusaal traffico che nascondeva due grandi fossi e uno schiacciasassinella cui cabina un uomo prendeva il sole Vestiti nei giubottii lavoratori del servizio stradale hanno separato con paletti rossila corsia d’emergenza che doveva essere sempre libera All’improvvisoqualchemacchina (La targa di un paese a me sconosciuto Il marchio di fabbricadella vettura era strappato via) ha sorpassato sulla corsia assegnata tutta la coda– Che impaziente deficente – ma un attimo dopo non la pensavo più cosìsarà stato qualche Dio che mi ha fattoaccorgere finalmente che non ha piùvoglia di stare con me un pochino di più a cura e traduzione di Anna Śnieżyńskacon la collaborazione di Nadia Cavaleracorrelati:Sommario Bollettario n°43Biografia di Krzysztof Siwczyk ultimo aggiornamento: martedì 24 maggio 2005 12.40.49