Bollettario Bollettario Network 
Bollettario.it - versione telematica del quadrimestrale di scrittura e critica diretto da Edoardo Sanguineti e Nadia Cavalera
  Ricerca Avanzata
  Aggiornamenti
  Primo piano
home / estratti / osiecka a. 43

ESTRATTO


Małgośka / Margherita

Agnieszka Osiecka

Bollettario n°43


To był maj

pachniała Saska Kępa

szalonym, zielonym bzem.

To był maj

gotowa była ta sukienka

i noc się stawała dniem.

Już zapisani byliśmy w urzędzie,

białe koszule na sznurze schły,

nie wiedziałam co ze mną będzie,

gdy tamtą dziewczynę pod rękę ujrzałam z nim.



Małgośka, mówią mi

on nie wart jednej łzy,

on nie jest wart jednej łzy.

Małgośka kochaj nas,

na smutki przyjdzie czas,

zaśpiewaj raz, zatańcz raz.

Małgośka tańcz i pij

a z niego sobie kpij,

a z niego kpij sobie, kpij.

Jak wróci powiedz: nie!

Niech idzie tam gdzie chce,

ej głupia ty, głupia ty!



Jesień już

już palą chwasty w sadach

i pachnie zielony dym.

Jesień już

gdy zajrzę do sąsiada,

pytają mnie czy jestem z kim.

Widziałam biały ślub, idą święta,

nie słyszałam z daleka słów.

Może rosną im już pisklęta,

a suknia tej młodej uszyta jest z moich snów.



Małgośka, mówią mi

on nie wart jednej łzy,

on nie jest wart jednej łzy.

Małgośka, wróżą z kart,

on nie jest grosza wart,

a weź go czart, weź go czart!

Małgośka tańcz i pij

a z niego sobie kpij,

a z niego kpij sobie, kpij.

Jak wróci powiedz: nie!

Niech zginie gdzieś na dnie,

ej głupia ty, głupia ty

Era maggio

odorava Saska Kępa*

di lilla matto, verde.

Era maggio

era pronto quell'abito

e la notte diventava giorno.

Eravamo giÓ iscritti all'anagrafe,

le camicie bianche si asciugavano sulla corda,

non sapevo che cosa sarebbe stato con me,

quando ho visto quella ragazza sotto braccio a lui.



Margherita, mi dicono

lui non vale una lacrima,

lui non vale nemmeno una lacrima.

Margherita amaci,

per le tristezze arriverÓ il tempo

canta una volta, balla una volta.

Margherita balla e bevi

e lui deridilo,

e lui deridilo, deridilo.

Se torna di': no!

Che vada dove gli pare,

eh, sciocca te, sciocca te!



╚ giÓ autunno

bruciano giÓ erbacce nei frutteti

e odora il fumo verde.

╚ giÓ autunno

quando faccio capolino dal vicino di casa,

mi chiedono se sto con qualcuno.

Ho visto le nozze bianche, stanno arrivando le feste,

non ho sentito da lontano le parole.

Forse gli crescono giÓ i pulcini

E l'abito di quella giovane Ŕ cucito coi miei sogni.



Margherita, mi dicono

lui non vale una lacrima,

lui non vale nemmeno una lacrima.

Margherita, predicono le carte,

lui non vale una lira,

che lo prenda il diavolo, che lo prenda il diavolo!

Margherita balla e canta

e lui deridilo,

e lui deridilo, deridilo.

Se torna di': no!

che si perda da qualche parte sul fondo,

eh, sciocca te, sciocca te!



Canzone del 1972, oggi in CD "Cinque oceani" (Pięć ocean˛w)
* Uno dei quartieri di Varsavia, dove visse Osiecka.


a cura e traduzione di Anna Śnieżyńska

con la collaborazione di Nadia Cavalera




:back_  :top_
ultimo aggiornamento: giovedý 21 aprile 2005 15.34.39
powered by: Web-o-Lab
Bollettario.it